Są dwa typy kierowców: ci, którzy traktują punkty karne jak ostrzeżenie… i ci, którzy traktowali je jak kurz na owiewce – „spoko, wpadnę na kurs, przetrę i po temacie”. No to szykujcie się na zmianę klimatu, bo od czerwca 2026 ta druga szkoła jazdy może się skończyć szybciej niż paliwo w 125-ce pod wiatr.
Do tej pory mechanizm był prosty jak instrukcja do młotka: masz prawo jazdy dłużej niż rok, nie dobiłeś do limitu, idziesz na kurs w WORD i magicznie ubywa ci 6 punktów. Taki Ctrl+Z dla ciężkiej nogi – legalny, opłacony i bez konieczności tłumaczenia się rodzinie, czemu „znowu coś przyszło z urzędu”.
Tyle że od czerwca 2026 robi się trudniej. W planowanych zmianach chodzi o to, że za sporą część wykroczeń – zwłaszcza tych najpoważniejszych – kurs nie będzie już działał jak gumka na ołówek. Punkty mają po prostu zostać z tobą pełne 12 miesięcy i zniknąć dopiero wtedy, kiedy minie ustawowy czas – bez opcji redukowania ich szkoleniem. Czyli jak złapiesz punkty za grube przewinienie, to nie „ogarniasz tematu w piątek po pracy”, tylko jeździsz przez rok z tym wpisem jak z naklejką „uczy się” – tylko że bez wyrozumiałości innych.
I tu jest sedno: lista ma dotyczyć dokładnie tych rzeczy, które najbardziej kuszą, bo „przecież tylko chwilka”. Telefon w ręku na światłach, „żółte to takie ciemnozielone”, szybkie wyprzedzanie tam, gdzie nie wypada, albo prędkość taka, że kask zaczyna ci szeptać: „serio?”. W skrócie – ma zniknąć ten margines, w którym ktoś mógł myśleć o punktach jak o abonamencie: płacisz, odsiedzisz szkolenie i licznik się cofa. Od czerwca 2026 to ma działać bardziej jak licznik przebiegu w motocyklu: możesz go lubić albo nie, ale i tak tam jest i swoje pokazuje.
Oprócz tego na kanale znajdziecie pozostałe Motonewsy: będzie o drogowych nowościach, o tym, że odcinkowych pomiarów robi się u nas coraz więcej, będzie też trochę „branżowych szachów” (kto zaciska pasa, kto stawia na emocje zamiast autonomii), a do tego sprzętowe smaczki i motoryzacyjne historie, przy których człowiek się zastanawia, jakim cudem ktoś w ogóle wsiadł za kółko.
Jeśli chcesz mieć to podane w jednym miejscu, po ludzku i bez prawniczego bełkotu – Motonewsy wpadają na kanał CiechanMoto w każdy piątek. W najnowszym odcinku bierzemy tę zmianę z punktami na warsztat, a resztę tematów dorzucamy jak gaz przy redukcji: krótko i konkretnie.
Łukasz




