Norton F1 – genialny motocykl, który wykrwawił legendę
Czasem markę zabija nie fatalny motocykl, tylko zbyt ambitny pomysł… Norton F1 nie był tandetą, nie był kompromitacją i na pewno nie był maszyną bez charakteru. Problem polegał na tym, że był dokładnie odwrotny: zbyt drogi, zbyt skomplikowany, zbyt niszowy i zbyt oderwany od realiów firmy, która już wcześniej ledwo trzymała się na nogach.…
