
Są kraje, w których motocykl i klapki to związek z wieloletnim stażem. Hiszpania była jednym z nich. Upał, morze, skuter pod domem, japonki na nogach – klasyka wakacji.
No to od 1 października ten związek oficjalnie się rozpadł.
Co się zmienia od 1 października?
Hiszpanie dokręcili przepisy dla motocyklistów. Nowe rozporządzenie (Real Decreto 518/2026) zmienia ich kodeks drogowy i dla nas najważniejsze są w nim takie rzeczy:
- Zamknięte buty – na każdej drodze, również w mieście. Klapki, sandały i wszystko, co odsłania stopę, odpada.
- Rękawice ochronne – poza terenem zabudowanym.
- Kask z homologacją ECE 22 – na motocyklu od razu, na motorowerze po rocznym okresie przejściowym.
- Kamizelka odblaskowa – trzeba ją mieć przy sobie. Nie trzeba w niej jechać, ale ma być pod ręką.
- Interkom w kasku – wprost dopuszczony, o ile nie przeszkadza w bezpiecznej jeździe.
Za brak butów, rękawic czy właściwego kasku płacisz 200 euro. Za każde z tych wykroczeń.
Czyli jeśli lecicie na wakacje do Hiszpanii, to japonki zostają w domu.
Pobocze w korku – ale nie wszędzie
Żeby nie było, że same zakazy – jest też coś w zamian. Motocykliści mogą legalnie jechać poboczem, kiedy stoi korek. Tylko że warunków jest kilka i wszystkie trzeba spełnić naraz:
- tylko na wyznaczonych i oznakowanych odcinkach,
- tylko wtedy, gdy ruch naprawdę stoi, a nie kiedy auta się toczą,
- jeden za drugim,
- maksymalnie 30 km/h.
Złamiesz którykolwiek z tych warunków – znowu 200 euro.
I ja uważam, że to jest rozsądny kompromis. 30 km/h obok stojących aut to prędkość, przy której jeszcze zdążysz zareagować, kiedy ktoś nagle otworzy drzwi albo uzna, że jednak zmieni pas. Szybciej to już jest loteria.
Bez ściemy: czy to ma sens?
Ma. Buty i rękawice to nie jest fanaberia urzędnika. Przy upadku pierwsze o asfalt uderzają dłonie – to odruch i nikt go nie wyłączy. A stopa w klapku na podnóżku to stopa, która nie ma żadnej ochrony, kiedy motocykl leży na boku.
Wiem, że w trzydziestu paru stopniach nikt nie marzy o pełnym rynsztunku. Tylko że dzisiaj są letnie, perforowane rękawice i lekkie buty motocyklowe, w których naprawdę da się żyć. Z dwojga złego wolę się trochę spocić niż zbierać skórę z asfaltu.
Co spakować na motocyklowy wyjazd do Hiszpanii
- Buty zakrywające całą stopę – najlepiej motocyklowe, za kostkę.
- Rękawice – nawet letnie. Ministerstwo nie podało jeszcze, jaka norma będzie dla nich wymagana, więc najbezpieczniej mieć rękawice motocyklowe z oznaczeniem CE.
- Kask z homologacją ECE 22.05 lub 22.06.
- Kamizelkę odblaskową – pod kanapę albo do kufra.
- Jeśli wynajmujecie skuter na miejscu – sprawdźcie, jaki kask dostajecie od wypożyczalni. Mandat przyjdzie do Was, nie do niej.
A teraz przyznajcie się: jeździliście kiedyś skuterem w klapkach na wakacjach? Dajcie znać w komentarzach – może wspólnie ustalimy, ile osób w Polsce właśnie straciło ulubioną wakacyjną rozrywkę.
O nowych przepisach w Hiszpanii mówiłem w Strzałach z Gały w Motonewsach z 2 października – a w tym samym odcinku znajdziecie też Motodzbany i Moto Absurdy tygodnia. Motonewsy wpadają na kanał CiechanMoto w każdy piątek.
A zanim spakujecie kufer – w sklepie CiechanMoto czeka bluza „Lepiej mieć motorek”, która przyda się na chłodniejsze hiszpańskie wieczory. Po zapisie do newslettera macie 10% zniżki.
Szerokości,
Łukasz
Źródło
- DGT – komunikat o nowych zasadach dla użytkowników jednośladów
- Motor16 – „El BOE publica las nuevas normas de la DGT para motos”
Zobacz materiał wideo
Motonewsy
Jeśli lubisz motonewsy i informacje ze świata motocykli, zajrzyj także do pozostałych artykułów na stronie.



