Awantura pod Szczecinem: Nowy odcinkowy pomiar prędkości Szczecin błąd zaliczył już na starcie

Wyobraźcie sobie taką sytuację: jedziecie przepisowo, tempomat ustawiony idealnie „pod korek”. Licznik i GPS zgodnie mówią, że wszystko jest w normie, a po kilku tygodniach w skrzynce listowej ląduje pamiątkowe zdjęcie. I to nie zdjęcie z wakacji, bo przecież dopiero skończyła się majówka. Pismo zawiera wezwanie do zapłaty, ponieważ nowy odcinkowy pomiar prędkości Szczecin błąd pomiarowy miał wpisany w swoje fabryczne ustawienia. Dokładnie taki horror zafundował kierowcom żółty system postawiony na autostradzie A6 pod Szczecinem, na niespełna 3,5-kilometrowym odcinku między węzłami Rzęśnica a Szczecin Dąbie.

Kiedy technologia przegrywa z prostą matematyką

Żółte kamery ruszyły tuż przed majówką i od razu zaczęły kosić kierowców jak leci. W rezultacie szybko okazało się, że system to potężny niewypał (albo scam, jak modnie jest mawiać w internecie). Jako pierwsi głośny raban podnieśli kierowcy zawodowi. Chłopaki z Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych zaczęli porównywać kwity z mandatów z twardymi danymi ze swoich profesjonalnych, kalibrowanych tachografów.

W konsekwencji wyszła totalna paranoja. Kamery bezczelnie dorzucały do realnej prędkości średnio od 7 do 8 km/h na korzyść budżetu państwa. W jednym z udokumentowanych przypadków ciężarówka jechała równe 89 km/h, czyli całkowicie legalnie. Tymczasem elektroniczny system wyliczył jej kosmiczne 97 km/h!

Dla zawodowca to nie są żarty. Taki odcinkowy pomiar prędkości Szczecin błąd traktował jako pewnik, co oznaczało dla kierowców utratę gotówki, punkty karne, a przy dzisiejszych taryfikatorach i zasadach recydywy – mogło komuś po prostu rozłożyć biznes na łopatki. Przewoźnicy nazwali to wprost „seryjną anomalią pomiarową”, bo sprawa dotyczyła setek aut, a sieć zalały zdjęcia identycznych, zmanipulowanych wezwań.

Z podstawowego wzoru na prędkość średnią:

$$V = \frac{s}{t}$$

gdzie $s$ to dystans, a $t$ to czas, czarno na białym wynikało, że fizyka w szczecińskim systemie została naciągnięta przez wadliwy algorytm.

Presja ma sens, czyli CANARD bije się w piersi

Wokół sprawy zrobił się tak potężny dym, że do akcji wkroczyli urzędnicy, a nawet były minister infrastruktury. I wiecie co? Presja społeczna ma ogromną siłę. CANARD, czyli instytucja pilnująca tych wszystkich fotoradarów, musiała oficjalnie uderzyć się w piersi. Ponieważ dowody były nie do podważenia, urzędnicy przyznali, że system pod Szczecinem działał wadliwie i pokazywał kompletne bzdury. Tłumaczą teraz, że to „incydentalna wpadka” i wina dostawcy, który po prostu spaprał konfigurację oraz kalibrację sprzętu.

Zatem najważniejsza informacja jest taka: jeśli przejeżdżaliście tamtędy między 29 kwietnia od południa a porankiem 4 maja i dostaliście już „list z gratulacjami”, możecie odetchnąć z ulgą. CANARD wstrzymał wszystkie te postępowania i nikt z powodu błędu maszyn nie zapłaci ani złotówki. System dostał mocno po łapach, a kierowcy wygrali to starcie.

Chociaż sytuacja skończyła się pomyślnie, niesmak i brak zaufania do nowych urządzeń pozostaje.

Podsumowanie: Czy tempomat to wciąż bezpieczna opcja?

Ta szczecińska awantura udowodniła, że ślepe ufanie elektronice drogowej bywa zgubne. Gdyby nie dociekliwość kierowców ciężarówek i ich tachografy, system dalej doiłby portfele niczego nieświadomych ludzi.

A Wy jak jeździcie na takich odcinkach? Ufacie weryfikacji przez tempomat, kontrolujecie licznik na oko, czy może jak nie macie tempomatu, to dla świętego spokoju jedziecie bezpiecznie o te 10 km/h mniej, żeby żaden wadliwy algorytm Was nie ustrzelił? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem na kanale Ciechan Moto!

Źródło

  1. https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-odcinkowy-pomiar-predkosci-zawyzal-wyniki-canard-wyjasnia-co,nId,23480480
  2. https://www.scigacz.pl/Fotoradar,zawyzal,predkosc,o,7,km,h,Kierowcy,przylapali,system,CANARD,na,bledzie,54235.html
  3. https://x.com/AlvinGajadhur/status/2056401491670213100/photo/1
  4. https://x.com/AlvinGajadhur?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2056456853291196893%7Ctwgr%5Ef8d5217da3a900754e60ba6479e1a629cd892745%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fmotoryzacja.interia.pl%2Fwiadomosci%2Fnews-odcinkowy-pomiar-predkosci-zawyzal-wyniki-canard-wyjasnia-conId23480480

Zobacz materiał wideo

Jeśli lubisz motonewsy i informacje ze świata motocykli, zajrzyj także do pozostałych artykułów na stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.